Siła Nawyku

Ten wpis wysłałem wcześniej do osób zapisanych na newsletter.

Dołącz korzystając z poniższego formularza!

Wprowadzaj zmiany, jeden e-Mail na raz!

Co niedzielę, otrzymasz ode mnie dawkę wiedzy, inspiracji i praktyki (W.I.P)

W.I.P #6 - (Wiedza, Inspiracja, Praktyka)

Wiedza

Mówi Ci coś nazwisko Duhigg, albo Siła Nawyku (Power Of Habit), nie? Spokojnie wszystko przed Tobą.

Charles Duhigg jest autorem książka Siła Nawyku, a ten tytuł to obok Atomic Habits jedna z tych książek, która faktycznie miała realny wpływ na zmiany w moim życiu.

Autor w swojej książce opisuje bardzo pragmatyczne i procesowe podejście do nawyku.

Rozkłada go na 3 części:

CUE -> Bodziec

ROUTINE -> Rutynę

REWARD -> Nagrodę

Te 3 elementy mają znaczący wpływ na nasze zachowanie w kontekście nawyków.

Sam nawyk jak go często określamy np. palenie papierosów jest tylko jednym z elementów - rutyną.

A często to co jest od niego ważniejsze to Bodziec i Nagroda której nasz organizm się domaga.

Jak rozpracujesz bodziec masz realny szanse na zmianę rutyny na taką, która będzie pozytywna a w konsekwencji da te same rezultaty - tę samą nagrodę.

Wizualizacja zasady Cue / Routine / Reward - nie widzisz obrazka? Kliknij "Wyświetl obrazy poniżej" na górze wiadomości

Inspiracja

Charles Duhigg autor Siły Nawyku razem już z wcześniej wspomnianym Jamesem Clear jest postacią, która mi osobiście bardzo pomogła w kwestii pracy z nawykami.

Warto zerknąć na inne publikacje Charlesa.

Jeżeli chcesz więcej autorów / twórców dla których inspiracją był Charles i jego Power Of Habit zerknij proszę na Twitter pod hashtag #powerofhabit TUTAJ

Praktyka

Skoro na tapet wzięliśmy temat nawyków to wypadałoby trochę przy nim popracować.

Może masz jakieś nawyki, które Twoim zdaniem warto by było zmienić / nad którymi warto by było popracować?

Dla mnie swego czasu była to kwestia ilości słodyczy, które jadlem w trakcie dnia :)

Praca, przerwa na kawkę to może batonik z automatu?

“Mam tak samo jak Ty …” gdzieś tam słyszę w tle.

Zanim przeszedłem do całkowitego ograniczenia słodyczy na jakiś czas (dokładnie na rok, było to swego czasu moim celem TUTAJ), stwierdziłem, że najpierw spróbuje je czymś zastąpić.

Zacząć rozkładać ten “nawyk” na części.

  • Kiedy najczęściej sięgam po słodycze?
  • Czy jest to związane z jakimiś emocjami czy z jakąś konkretną sytuacją?
  • Czy jest to coś co robię systematycznie czy raczej od przypadku?
  • Czy jest coś czym mogę zastąpić słodycze, co jednocześnie da mi taką samą “radość”?

I taką drogą dedukcji niczym Krzysztof Rutkowski, stwierdziłem, że zacznę zastępować słodycze owocami, a momentami krótkim spacerem (jak pogoda na to pozwalała).

Początkowo sprawiało to lekki dyskomfort (organizm się broni przed zmianami :D) ale po 2 / 3 tygodniach zmiana “weszła w krew” i nawet okazjonalne zjedzenie słodyczy nie stanowiło problemu.

Zachęcam Cię, żeby z takiej perspektywy przyglądnąć się tym nawykom / nawykowi, które według Ciebie warto poprawić.