10 najczęstszych wymówek i jak sobie z nimi radzić?

Jak często po zaplanowaniu celu, projektu czy zadania zwlekasz z jego realizacją?

Nigdy? Esktra, ten wpis prawdopodobnie nie będzie dla Ciebie. Jednak jeżeli podobnie jak ja zdarza Ci się zwlekać z realizacją zadań to zapraszam do czytania.

To nie będzie wpis o zarządzaniu zadaniami, ważny jest fakt że masz i znasz swoje cele (zadania). Chcesz je realizować, ale z różnych przyczyn nie posuwają się one do przodu.

Poniżej znajdziesz 10 najczęstszych wymówek (głównie te z którymi ja na codzień walczę) i pomysły na to co możesz zrobić żeby się ich pozbyć.

1. Brak Czasu

Każdy z nas ma tylko 24h w trakcie dnia, jak te wszystkie plany i cele realizować?

Wykonaj bardzo proste ćwiczenie, przez 1 dzień spisuj to czym się zajmujesz w danej chwili i ile czasu Ci ta czynność zajmuje.

Może się okazać, że faktycznie ilość rzeczy które wykonujesz jest ogromna i nie tracisz czasu na „zapychacze” (tv, social media itd.).

W takim razie, może to dobry moment żeby się zastanowić czy wszystkie te rzeczy to Twoje priorytety? Czy można coś oddelegować, poprosić o pomoc lub wsparcie?

W moim przypadku okazało się że wolałem oglądać Youtube zamiast zająć się realizacją moich planów – wszystko jest kwestią priorytetów. Dalej z tym walczę, ale przynajmniej mam świadomość tego na co poświęcam czas. Jak i tego, że wybór, którego dokonuję jest świadomą decyzją.

2. Zmęczenie

8+ godzin pracy, dojazd, powrót, dzieci, rodzina, obowiązki, stres. I jak do takiego koktajlu wrażeń dopasować „wyjść pobiegać” przecież jestem już zmęczona/y.

Pamiętaj, że „wyjść pobiegać” jest Twoim świadomym wyborem i kryje się za tym jakiś cel. Dlaczego odmawiasz sobie realizacji własnych celów, realizując przez cały dzień cele wszystkich dookoła?

Jeżeli założyłeś/łaś, że „wyjdziesz pobiegać” a nie masz siły, wysiądź 1 przystanek wcześniej (przed pracą / powrotem do domu) i wróc na nogach (o ile jeździsz komunikacją miejską) lub wyjdź na krótki spacer.

„Napiszę post na bloga” napisz chociaż szkic tego co chcesz ująć w tym wpisie jeżeli jeszcze tego nie masz w notatkach itd.

Zawsze pomimo zmęczenia można podzielić zadanie na minimalne części i do nich dążyć.

3. Perfekcja

Sypię głowę popiołem, moja największa bolączka. Nie zacznę prowadzić bloga bo jeszcze nie wybrałem loga, nie kupiłem domeny, nie wybrałem skórki na Wordpressa, a przecież to ma być najlepszy (perfekcyjny) blog …

Tak więc, co byłoby lepsze, dobry wpis czy piękne logo na blogu? Jasne, że dobrze by było mieć obie te rzeczy ale co nas posuwa krok dalej w naszych celach  - to co realizujemy i ma realną wartość, dlatego warto pamiętać o prostej zasadzie: „done is better than perfect”.

4. Opinia innych

Każdy ma jakąś / swoją opinię, czy powinniśmy ją ignorować – nie, czy powinniśmy się nią przejmować podejmując dowolną akcję – absolutnie nie. Warto szanować opinie innych o ile nie jest po prostu krzywdząca, w przeciwnym razie to tylko szum zignoruj go.

Czy wniesie coś do Twojego życia komentarz „słabe teksty” lub „co Ty wiesz człowieku”?No raczej nie wiele, więc po co zaprzątać sobie tym głowę, pamiętaj że realizujesz swoje cele.

5. Brak pieniędzy

Polecam przeczytać książkę autorstwa Chrisa Guillebeau – The 100$ Startup. Naprawdę nie potrzebujesz mieć milionów żeby zacząć podążąć za swoimi marzeniami. Jasne pieniądze mogą nie rzadko ułatwić start, ale często to jest kolejna wymówka przed podjęciem działania.

Brak motywacji

Każdy z nas ma słabsze dni, kiedy po prostu potrzebuje odpoczynku / rozluźnienia, ale nie zasłaniaj się ciągle „brakiem motywacji” w danym dniu. Sukces sam nie przyjdzie, jak nie zaczniesz na niego ciężko pracować to raczej nie ma na co liczyć.

Pamiętaj, że to Ty spisałaś/eś swoje cele i zadania i chcesz je realizować, to Ty na pierwszym miejscu je wymyśliłeś/łaś, to Ty zacząłeś/łaś działać, nie poddawaj się tylko idź twardo do przodu, skrupulatnie realizuj swój cel. Powodzenia!

To zadanie jest za trudne

Jasne że jest, nic nie jest łatwe. Być może zamiast robienia 100 pompek, wystarczy zacząć od 10 i systematycznie dążyć do założonych 100, czy takie podejście nie będzie łatwiejsze?

Mam za dużo na głowie

Wypróbuj regułę 3. 3 zadania danego dnia, 3 zadania na tydzień, 3 zadania na miesiąc etc.

Pozwoli Ci to zaplanować 3 najważniejsze rzeczy na których chcesz się skupić i je zrealizować. Nakładając na siebie za dużo zadań wpędzamy się w błędne koło, które zwykle kończy się na realizowaniu mało znaczących zadań z listy (tylko po to żeby je odchaczyć), zamiast skupieniu się na priorytetach.

Więcej w artykule: https://lifehacker.com/employ-the-rule-of-3-for-daily-weekly-and-annual-pro-1513751381

 To nie jest dla mnie

Zastanów się jakie kroki zostały podjęte i zrealizowane, przed takim podsumowaniem: „to nie jest dla mnie”? Czy wykorzystałeś wszystkie możliwości, żeby sprawdzić czy Twój wcześniej określony cel, jest faktycznie tym do czego dążysz?

Czasami zdarza się że cele, które określiliśmy faktycznie nie są dla nas najlepsze, ale warto przed kompletnym skreśleniem go z listy zastanowić się, czy to przypadkiem nie chwilowy stan poprzedzony drobnymi niepowodzeniami próbuje mieć wpływ na nasze decyzje.

Jeżeli podobnie jak ja zakładałeś/łaś ten sam cel kilkukrotnie i nie udawało się go zrealizować, zastanów się jak możnaby go podzielić na mniejsze, „mierzalne” części, wykonanie jakich kroków doprowdzi Cię do pkt. A z którego pójdziesz dalej do pkt. B itd.

“Jutro” się tym zajmę

Nike jakiś czas temau wypuściło świetną reklamę w tej kwestii: https://www.youtube.com/watch?v=vWu-IoeUDo0

„Jutro” jest dzisiaj! Wiesz kiedy był najlepszy moment na posadzenie drzewa? 20 lat temu … następny najlepszy moment jest teraz.

 

A jakie są Twoje wymówki?\

Dzięki,
Krzysiek